Wojna domowa w Hiszpanii

Konflikt toczony w latach 1936-1939 w Hiszpanii do dziś dnia budzi wiele kontrowersji. Bez wątpienia jedną z przyczyn wybuchu hiszpańskiej wojny domowej było podłoże polityczne. Na strajki i wszelkie oznaki niezadowolenia władza reagowała często bardzo wybiórczo, niekonsekwentnie (wszyscy popierający Front Ludowy mogli czuć się praktycznie bezkarni) oraz niezwykle brutalnie. Zabójstwo przywódcy hiszpańskiej prawicowej opozycji – José Calvo y Sotelo w lipcu 1936 roku na forum parlamentu świadczy o skali przemocy, która miała miejsce w tym czasie. To wydarzenie jest uważane za jedną z głównych przyczyn wybuchu hiszpańskiej wojny domowej.

Najnowsza prace hiszpańskich historyków „Los mitos del 18 de Julio” (Mity 18 lipca), pod kierunkiem Francisco Sánchez Péreza oraz „En el combate por la historia” (W walce o historię) pod kierunkiem Ángela Viñasa Martína demaskują mity związane z wojną domową. Według nich kwestia daty przewrotu wojskowego nie była związana z zabójstwem José Calvo y Sotelo, a z obietnicą pomocy Włoch. Włosi mieli bowiem dostarczyć monarchistom ciężkie karabiny maszynowe, paliwo, ponad 40 samolotów i tysiące bomb, bez których nie mogliby przystąpić do działań wojennych. Zdaniem tych historyków głównym motywem obalenia rządu było zatrzymanie reform zapowiadanych przez republikanów.

Wraz z dostępem do źródeł historycy z całego świata mają szansę wyeliminować wszelkie nieścisłości i niedomówienia, które dotyczą nie tylko hiszpańskiej historii XX wieku, ale i wielu niewyjaśnionych dotąd kwestii historycznych. Obecnie niezwykle ciężko jest obiektywnie i wyczerpująco wymienić wszystkie przyczyny wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, jednak te podane przeze mnie z pewnością należą do najważniejszych.

Według Lidii Mularskiej-Andziak zabójstwo lidera opozycji miało decydujący wpływ na przystąpienie Francisco Franco do spisku. Jeszcze 12 lipca 1936 roku w liście do generała Moli nie określił swojego stanowiska, natomiast już dzień później zaczął przygotowania do opuszczenia Wysp Kanaryjskich, by udać się do Maroka, gdzie miało rozpocząć się powstanie. 17 lipca 1936 roku podpułkownik Juan Segui powiadomił, iż wybuch powstania nastąpi w nocy z 17 na 18 lipca 1936 roku. Niemal w tym samym czasie radio w Maroku nadało umówione wcześniej hasło: „Całe niebo nad Hiszpanią jest bezchmurne”. Plan przewidywał, iż wojska przebywające w Afryce pod dowództwem Francisco Franco zostaną przetransportowane w miarę możliwości w jak najszybszym czasie do Hiszpanii, by uderzyć na Madryt z południa, podczas gdy Mola zaatakowałby z północy.

17 lipca 1936 roku rozpoczęła się rebelia. Powstańcy w szybkim tempie podbili Ceutę i Melillę. Dzień później na Wyspach Kanaryjskich wprowadzono stan wojenny. 19 lipca Franco dotarł do Tetuanu, jednak jego armia nie mogła przeprawić się do Hiszpanii, gdyż flota pływająca po Morzu Śródziemnym stanęła po stronie republiki uniemożliwiając realizację planu rewolucjonistów. Pomoc generałowi zadeklarował Johannes Bernhardt członek Auslandorganisation (AO) i jednocześnie niemiecki rezydent w Maroku, który miał się skontaktować z samym Adolfem Hitlerem. Kilka dni później na rozkaz Führera do Maroka wysłanych zostało 10 samolotów transportowych typu Junkers 52 w celu ułatwienia transportu hiszpańskich żołnierzy z Afryki na Półwysep Iberyjski. Natomiast w nocy 31 lipca oraz 13 sierpnia i 14 sierpnia z Hamburga wypłynęły trzy statki z bronią i paliwem. Wszystkie zacumowały w Lizbonie, gdzie António de Oliveira Salazar – portugalski minister wojny miał dopilnować, aby wszystko trafiło do rąk rebeliantów. Również Benito Mussolini pomimo ciężkiej sytuacji materialnej Włoch postanowił pomóc przyszłemu dyktatorowi, wobec czego 29 lipca do Maroka zostało wysłanych 12 samolotów bombowych i transportowych, 12 myśliwców typu Fiat C.R. 32 oraz statek Emilio Marandi z amunicją. Natomiast 7 sierpnia do Afryki wyleciał kolejny kontyngent, a mianowicie: 40 karabinów maszynowych, 27 myśliwców, 12 dział przeciw lotniczych, 5 czołgów oraz amunicja, bomby oraz paliwo.  

Ponad 30 tysięczna armia najprawdopodobniej nie wydostałaby się na czas z Maroka, gdyby nie pomoc państw Osi. Niewątpliwie był sukces zarówno dyplomatyczny jak i wojskowy generała Franco. Dzięki pomocy Niemiec oraz Włoch każdego dnia do Hiszpanii drogą powietrzną przetransportowywano około 300 żołnierzy. Jednak większość armii wraz z samym Franco udała się na Półwysep Iberyjski drogą morską głównie dzięki wsparciu lotnictwa, które bombardowało flotę republikańską sprawującą kontrolę nad Cieśniną Gibraltarską. W ten sposób udało się przetransportować odział afrykański do Hiszpanii, a zarazem niemal doszczętnie zniszczyć flotę wierną republice.

Tuż po przybyciu do Hiszpanii generał Franco udał się na północ. Armia pod jego dowództwem zawsze charakteryzowała się niesamowitą organizacją i niemal nadludzkim porządkiem jednocześnie siejącą postrach ze względu na brak instynktu samozachowawczego oraz współczucia. Franco uważał bowiem, iż wszelkie negocjacje bądź akty przebaczenia dadzą szanse na późniejsze uzyskanie przewagi przez wroga. Ponadto w każdym przejętym mieście wprowadzał stan wojenny, a przed sądem stawali ludzie będący przeciw nacjonalistom. Po zdobyciu Badajoz wywiesił czerwono-złoty sztandar (z czasów monarchii) nie pytając o zgodę innych, dzięki czemu zyskał sobie sympatię monarchistów i konserwatystów.

By jeszcze bardziej zjednoczyć nacjonalistów 21 września 1936 roku w Salamance spotkali się wszyscy ważniejsi generałowie w celu wybrania generalissimusa (wodza naczelnego rebelii). Franco miał tylko dwóch rywali (Gonzalo Queipo de Llano i Emilio Molę) którzy nie mieli większych szans z charyzmatycznym generałem. Mola zawiódł, jako organizator, natomiast Queipo w przeszłości angażował się w liczne spiski przeciwko monarchii. Franco był praktycznie bez większej skazy zarówno pod względem politycznym jak i wojskowym. Pomimo tego nie wybrano (oficjalnie) przywódcy, lecz postanowiono uczynić to w przyszłym tygodniu. Wykorzystując ten fakt Franco postanowił nie dokonywać bezpośrednio ataku na Madryt, lecz pomóc najpierw grupie kadetów broniących się w twierdzy Alcázar w Toledo (gdzie kilka lat wcześniej uczył się sztuki wojennej). 27 września Alcázar trafiło w ręce nacjonalistów, a dzień później sławiony przez wszystkich generał Franco został oficjalnie mianowany szefem rządu na czas trwania wojny. Jednak już 1 października 1936 roku generalissimus wprowadził kilka zasadniczych zmian, zastępując sformułowanie „szef rządu państwa” słowami: „szef państwa” oraz usuwając wpis „przez cały czas trwania wojny”. Od tej pory wszyscy (nawet rodzina) nazywała go Caudillo (przywódcą wojskowym).

30 września biskup Salamanki Enrique Pla y Daniel nazwał powstanie krucjatą obrony wiary i walki o przywrócenie panowania Jezusa Chrystusa. Dzień później podobne słowa padły z ust arcybiskupa Toledo i prymasa Hiszpanii Isidro Gomy y Tomy. W ten sposób Franco zyskał sobie sympatię kościoła, który przebaczył mu nawet liczne represje dokonywane również na księżach. 6 października 1936 roku Caudillo postanowił zaatakować Madryt. Armią 25 tysięcy żołnierzy dowodził wówczas generał José Varela. W ciągu kilku kolejnych dni trwały zażarte walki niemalże o każdy skrawek ziemi w Madrycie. Pomimo ogromnych strat z obu stron nikt nie chciał odpuścić. 19 listopada do kontrataku przeszły wojska republikańskie zmuszając nacjonalistów do odwrotu. Franco nie zamierzał rezygnować z kolejnych prób podbicia stolicy, ponieważ zdawał sobie sprawę, iż zdobycie Madrytu będzie krokiem milowym w ostatecznym triumfie. Kolejnych prób zdobycia stolicy Hiszpanii podjął się armia generała Moli oraz włoscy sojusznicy Caudillo. Jednak zarówno jednym jak i drugim nie udało się zająć Madrytu, wobec czego Franco postanowił skupić sie na wygraniu wojny w inny sposób.

W kwietniu 1937 roku generał Emilio Mola poinformował Franco o zamiarze podbicia Kraju Basków. Caudillo przystał na propozycję wysyłając mu odział włoskich żołnierzy oraz niemiecki Legion Condor. 26 kwietnia 1937 roku Guernika została zaatakowana przez siły lotnicze Legionu Condor. Miasto zostało niemal zrównane z ziemią. Bombardowanie nie obyło się bez echa wśród opinii publicznej. Wydarzenie to wywołało falę rozgoryczenia praktycznie na całym świecie. Zniszczenie liczącego około 5000 mieszkańców miasteczka szybko stało się symbolem nie tylko wojny domowej, ale i także nacjonalizmu baskijskiego.

Pod koniec 1938 roku z większych miast republikanie kontrolowali tylko trzy: Barcelonę, Madryt i Walencję. Ówczesny premier Juan López Negrín zwrócił się z pomocą do Anglii i Francji, jednak oba kraje dążyły do ocieplenia stosunków z Niemcami i Włochami, a co za tym idzie klęska republikanów była już tylko kwestią czasu. 27 styczniu 1939 roku nacjonaliści zdobyli Barcelonę, 10 lutego skapitulowała cała Katalonia, natomiast pod koniec maja armia republikańska postanowiła się poddać. 1 kwietnia generał Franco ogłosił: dziś, kiedy armia czerwona została zatrzymana i rozbrojona, nacjonalistyczne oddziały osiągnęły swoje cele. Wojna została zakończona. Caudillo przez całe swoje życia sądził, że wojna domowa była jedynym sposobem, aby uchronić swoją ukochaną Hiszpanię przez widmem komunizmu.

Oszacowanie strat wśród ludności cywilnej podczas hiszpańskiej wojny domowej do dziś stwarza historykom wiele problemów. Norman Davies uważa, że oceny liczby ofiar wahają się od 400 tysięcy do nawet miliona. Z kolei jeden z najwybitniejszych hiszpańskich historyków wojskowych Rafael Casas de la Vega ocenił, iż straty ludzkie wahają się od 270 tysięcy do 300 tysięcy, natomiast śmiercią gwałtowną zginęło ponad 105 tysięcy ludzi (70 tysięcy po stronie republikańskiej i 35 tysięcy po stronie nacjonalistów).

Wojna domowa w Hiszpanii umocniła sojusz niemiecko-włoski oraz stała się poligonem doświadczalnym dla nowych rodzajów broni i wojsk wykorzystywanych później w II wojnie światowej. Konflikt na Półwyspie Iberyjskim pokazał, iż niemożliwe jest zwycięstwo na otwartym terenie bez panowania w powietrzu. Wraz z zakończeniem działań wojennych Franco zaczął wzmacniać swoją władzę i zapewniać stabilność nacjonalistycznego reżimu. Na podstawie ustawy o odpowiedzialności politycznej z lutego oraz ustawie 1939 o zwalczaniu masonerii i komunizmu z marca 1940 roku w Hiszpanii nastąpiła fala powojennych represji.

Według Jacka Bartyzela w latach 1939-1950 na podstawie wyroków sądowych na śmierć skazano 22642 osoby. Polski historyk zwraca również uwagę na zmniejszającą się w tym okresie liczbę więźniów (z 270179 w 1939 do 43812 w roku 1945). Natomiast Tadeusz Miłkowski twierdzi, iż zwolennicy Franco zamordowali około 60 tysięcy osób podczas wojny domowej oraz około 50 tysięcy po jej zakończeniu (w wyniku represji).

Powojenną Hiszpanią zawładnął strach. Armia i kościół były dwoma filarami władzy sprawowanej przez Caudillo. Zlikwidowano wówczas rozwody, małżeństwa cywilne, zakazano również aborcji oraz antykoncepcji. Franco zniósł także statuty autonomiczne Katalonii i Kraju Basków. W całej Hiszpanii obowiązywał zakaz posługiwania się językiem baskijskim i katalońskim w miejscach publicznych. Zakaz nie ograniczał się tylko do języka, ale dotyczył również kultury, muzyki, a nawet tańca. Urzędnicy i nauczyciele, którzy lekceważyli ten przepis byli zwalniani. Wszystko było podporządkowane nowemu ustrojowi. Doszło nawet do tego, iż aby dostać pracę lub żywność obywatel koniecznie musiał udowodnić swoją lojalność wobec Franco. „Wierny ojczyźnie” obywatel otrzymywał wówczas specjalny certyfikat, bądź też list podpisany przez upoważnioną do tego osobę.

Patryk Gęsicki

Bibliografia

Pozycje zwarte

Bachoud A., Franco, Iskry, Warszawa 2001.

Barton S., Historia Hiszpanii, Książka i wiedza, Warszawa 2011.

Brodzikowski W., Łoskoczyński J., Franco. Generał wielkiej misji, Wydawnictwo Brodzikowski, Warszawa 1999.

Casas de la Vega R., Franco, żołnierz, Dom Wydawniczy Ostoja, Krzeszowice 2011.

Gola B., Ryszka F., Hiszpania, Trio, Warszawa 1999.

Lannon F., Wojna domowa w Hiszpanii 1936-1939, Osprey Publishing Ltd, Poznań 2010.

Machcewicz P., Miłkowski T., Historia Hiszpanii, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1998.

Moa P., Mity wojny domowej: Hiszpania 1936 – 1939, Fronda, Warszawa 2007.

Mularska-Andziak L., Franco, Puls Publications, Londyn 1994.

Salvado F. R., Wojna domowa w Hiszpanii 1936 – 1939, Bellona, Warszawa 2009.

Tuñón de Lara M., Valdeón Baruque J., Dominguez Ortiz A., Historia Hiszpanii, Universitas, Kraków 1997.

Wielomski A., Hiszpania Franco, Arte, Biała Podlaska 2006.

Vilar P., Historia Hiszpanii, PWN, Warszawa 1991.

Netografia

Bartyzel J., Franco, źródło:
http://haggard.w.interia.pl/franco.html

Bartyzel J., Franco i Falanga, źródło:
http://www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1731:franco-i-falanga&catid=65:publicystyka&Itemid=123

Kaspruk-Jankowska K., Zamach stanu, który przerodził się w mit. Jak historycy odkłamują wojnę domową w Hiszpanii, źródło: http://konflikty.wp.pl/kat,1020225,title,Zamach-stanu-ktory-przerodzil-sie-w-mit-Jak-historycy-odklamuja-wojne-domowa-w-Hiszpanii,wid,15521168,wiadomosc.html

Kleban J., Zbrodniczy generał Franco, źródło:
http://www.prawica.net

Machcewicz P., Terror istniał po obu stronach, źródło:
http://histmag.org/Pawel-Machcewicz-Terror-istnial-po-obu-stronach-6617

Nelson C., The Spanish Civil War, źródło:
http://www.english.illinois.edu/maps/scw/overview.html

Richard L., Zniszczenie Guerniki, źródło: http://www.monde-diplomatique.pl/LMD14/index.php?id=2

The following two tabs change content below.
28-letni politolog, trener siatkówki, maniak piłki nożnej oraz historii (w szczególności Polski i Hiszpanii). Jestem patriotą i nie wstydzę się tego. Mówię to, co myślę oraz myślę to, co mówię.

Ostatnie wpisy Patryk Gęsicki (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>