Trója Prezesa

1484691_447842982041374_4898489840452005536_n

Rynek motoryzacyjny jest po brzegi wypchany samochodami z sąsiedniej granicy. Zasadniczym powodem tego procesu stało się otwarcie bram dla pojazdów z obcej ziemi. Do listy można dopisać jeszcze niską cenę zakupu, idealny stan blacharsko-lakierniczy oraz przede wszystkim właściciela z obczyzny, który „płakał jak sprzedawał”. W gronie tych samochodów Volkswagen obok Fiata, Alfa Romeo i Audi przoduje nie od dzisiaj. Wszyscy chyba pamiętamy zalew Golfów III generacji. Wielu z nas decydowało się na zakup tego auta z powodów czysto praktycznych – dojazd do pracy. Takiego Golfa „sprawił” sobie również Mariusz, którego egzemplarz mimo wszystko seryjny nie pozostał…

Golf nie był spełnieniem marzeń tylko autem na dojazd do pracy oraz początkiem przygody z własnymi czterema kółkami. Cechowała go niska cena w utrzymaniu (części i eksploatacja).

Półroczne L4
Prezentowany samochód choć nie narzekał na brak ruchu, to odpoczynek również nie był dla niego obcym pojęciem. Zanim Mariusz został właścicielem, „trójka” należała do córki kolegi z pracy. Któregoś dnia córka mogła zacząć cieszyć się najszybszym autem na świecie (samochód służbowy) i Golf tym sposobem stał się postacią drugoplanową. Po przestaniu sześciu miesięcy pod drzewem Mariusz otrzymał kluczyki na weekend w celu sprawdzenia i poznania samochodu. Kupił go za tysiąc pięćset złotych.

11096685_447843528707986_4148538271284324609_nMOD-CAR
Golf otrzymał ponownie rolę „auto dowóz do pracy”. Jednak zanim mógł się w nią wcielić, Mariusz musiał zadbać o to, aby bezpiecznie przemieszczał się autem z punktu A do B. Po wymianie wszystkiego co najpotrzebniejsze (oleje, filtry, płyny, hamulce i zawieszenie) trafił na warsztat MOD-CAR. Tak ruszyły pierwsze zmiany, czyli: zewnętrzne – kierunkowskazy, przedni zderzak, kratki, zaślepki, szeroka dokładka od GTI. Reszta listew była oryginalna z pakietu GT VW. Dalsza wizja na samochód przewidywała jedynie „ogarnięcie” komory silnika (ale nie clean look), doprowadzenie do przyzwoitego poziomu oraz polakierowania silnika na złoty kolor…

20503_447842938708045_7515620701733391966_n18 miesięcy
Po przygodach z silnikiem przyszedł czas na kolor „budy”. „Trójka” Mariusza została pokryta lakierem z palety Chryslera – Walnut Brown. Chociaż był też pomysł na paletę z BMW i Focusa RS, to właściciel zasłużył na piątkę z plusem za wybór obecnego koloru. Całość wprowadzanych zmian zajęła półtora roku, ale właściciel nie postawił jeszcze ostatniej kropki.

Lista zmian:
- maska od VW Vento zaspawane spryskiwacze
-grill VW Vento starego typu -lampy VW Vento ori czarne od firmy DJ Tunning
- zaślepki halogenów czarne, kierunkowskazy białe – spryskiwacze umieszczone na wycieraczkach
- brak anteny na dachu, brak szyberdachu (nastąpiła zmiana karoserii )
- zniknęły listwy i sierpy z ori pakietu GT – zamontowane listwy bez sierpów
- malowanie i remont seryjnego silnika wraz z całą komorą silnikową, która została wygładzona.
-na niektórych elementach pod maską jak pokrywa zaworów, obudowa filtra powietrza, obudowa rozrządu hydrografika złoty carbon
-komora kolor brązowy – zwykły brąz
-zamontowane cambery firmy Silver project – zamiast seryjnych tulej wpadły poliuretany na wszystkie elementy zawieszenia z przodu, tył zwykłe tuleje od Febi
-gwint Ta-technix
-koła JR-14 Japan Racing 16″ 4 x 100 et 25, opony 16″ 195/45 tak wiem mały naciąg, ale Ja autem jeżdżę co dzień i nie zmienię profilu.
-w środku; podsufitka kolor czarny oklejona skajem, słupki czarne malowane, fotele pół kubły pakiet GT seryjny
- kolor auta paleta Chrysler – Walnut brown czyli coś z USA, lampy tył ori Hella Black
- kierunkowskazy na błotnikach ori przyciemnione

Jeśli chodzi o mechanikę – w Golfie pracuje seryjny ADZ Hecho in Mexico 90 km powszechnie określany silnikiem głąbo-odpornym na mono wtrysku. Mariusz nie planuje póki co żadnego swap’a, ponieważ 90 koni do codziennego użytku w zupełności wystarcza.

Volkswagen Mariusza zawraca na siebie uwagę. Znane już na (nie tylko) polskiej scenie tubingowej obręcze Japan nie tylko pasują do całej bryły auta, ale nadają mu coś z niepowtarzalności. Mimo, że „Trójki” z frontem od Vento również nie od dzisiaj jeżdżą po naszych drogach, to prezentowany egzemplarz nosi na sobie coś „z prezesa” – kolor Chryslera.

11139965_447843025374703_5547163733610683441_nZdjęcia: https://www.facebook.com/KozackieSamochody?fref=ts

The following two tabs change content below.

Mariusz Majta

Rocznik 89'. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Miłośnik motoryzacji. Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie. Odwiedzam zloty motoryzacyjne i często piszę o nich na blogu. Dodatkową pasją jest fotografia motoryzacyjna - lubię jechać do kogoś sfotografować jego projekt i porozmawiać o pasji. Efekty mojego hobby można śledzić nie tylko tutaj, ale również na fp: Cztery Kółka Mariusz Majta.

Ostatnie wpisy Mariusz Majta (zobacz wszystkie)

2 comments on “Trója Prezesa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>