Prezentacja: Klasyk z Lublina!

2

Ci, którzy chcą aby ich samochody wyróżniały się z tłumu, poddają je modyfikacjom, których lista wprawiałby w osłupienie każdego. Przeróbkom podlegają różne szkoły i style tuningowania. Można wymienić kilka tych, które niewątpliwie wiodą prym: stance, street, newschool, oldschool, shown’n shine, car audio, stock, show. A co wtedy, gdy ktoś rzuca się na głębszą wodę i bierze na warsztat dumę rodzimej motoryzacji? Przykładem na to jest Krzysiek. Swojego Fiata budował w różnych warunkach, często uciążliwych nie tylko dla niego, ale samochód którego jest właścicielem niezaprzeczalnie zasługuje na jedno miano – dopieszczony!

1„Fiacik bardzo mi się spodobał i dostrzegłem w nim potencjał. Mimo tego, że wszelkie zaprawki na nim były robione pędzlem, to ja widziałem tego dobre strony – brak rdzy i dobre zabezpieczenie przed nią”.

Niektórzy właściciele nadają swoim pojazdom pieszczotliwe określenia. Czy Twój samochód to po prostu „Klasyczny”? Czy posiada inne pseudo?
Fiat nie ma imienia, ani żadnego przydomku. To po prostu mój fiacik. Chociaż przez wielu jest kojarzony ze stronką jak i profilem na FB jako „Klasyczny”.

Kiedy Fiat trafił w Twoje ręce?
Fiat trafił do mnie w październiku 2011 roku. Kupiłem go z ogłoszenia od starszej pani. Był w jej rękach od nowości, czyli od 1981 roku. Zawsze chciałem mieć dużego fiata. Podobnego mieli moi rodzice i chyba stąd ten sentyment.

W jakiej kondycji był wtedy samochód?
Mechanicznie był w bardzo dobrej kondycji z racji tego, że wszystko było robione na czas, jedynie silnik o pojemności 1500 cm3 powoli się kończył. Środek zaskoczył mnie najbardziej: czysto, schludnie i bez żadnych „tuningów”, a dywan z tyłu wyłożony gazetami. Pierwszą rzecz jaką zrobiłem to pomalowałem koła, progi, ogólnie drobną kosmetykę. Potem przyszła pora na wymianę silnika, obniżenie
zawieszenia, dziura w dachu i szeroką stal.

5Mała garść danych – który to rok?, co „siedzi” obecnie pod maską? Jak wyglądała początkowa wizja „zrobienia” auta?
Fiacik jest z 1981 roku i miał silnik 1500, w którym padły panewki. Wtedy przeszczepiłem silnik z poloneza 1,6 z odchudzonym kołem zamachowym, zmodyfikowaną głowicą i wydechem. Wówczas na hamowni wyszło 80 koni, z czego jestem zadowolony. Od początku miało być nisko i szeroko, ale klasycznie i bez wiejskich „tjunów”. O pneumatycznym zawieszeniu nie myślałem, to przyszło spontanicznie. Akurat wtedy, gdy nie miałem już co robić.

Skąd się wziął pomysł na zamontowanie rolldachu?
Zobaczyłem kiedyś fiata z podobnym dachem i zacząłem drążyć temat. Długo się wahałem, bo próba była tylko jedna. W przypadku niepowodzenia auto trafiłoby na złom. Skusiłem się jednak i po kilku godzinach rzeźbienia w garażu, dzięki pomocy kolegi Marka, osiągnąłem zamierzony cel.

Jaka była największa awaria, z którą musiałeś się zmierzyć?
Powiem szczerze, że nie miałem jeszcze tak poważnej usterki, z którą sobie nie poradziłem. Fiacik – jak dla mnie – jest bezawaryjny, jeżeli się o niego dobrze dba. Jedna rzecz, której miałem dosyć to siedem kapci w szerokiej stali w ciągu miesiąca. Pozbyłem się dętek i po problemie.

Ile wiosen zajęło Ci doprowadzenie auta do obecnego stanu?
Fiata robiłem trzy lata, z przerwami zimowymi. Pewnie gdyby fundusze pozwoliły byłoby szybciej, ale gdzie mi się spieszy? Fiata staram się robić sam, choć w ciasnym garażu, w bloku nie wszystko da się zrobić. Wtedy korzystam z pomocy przyjaciół, bądź zaprzyjaźnionych warsztatów.

4Jakie masz plany wobec Fiata? Czy to prawda, wnioskuję ze zdjęć, że budujesz kolejnego w wersji Coupe?
Myślę, że to, co chciałem osiągnąłem. Nic już nie chcę zmieniać, no może koła, ale to w przyszłym sezonie. To prawda. Fiata 125 Coupe buduję od lipca 2013 i niebawem wyjedzie na ulice.

Skąd ten pomysł?
Kiedyś zobaczyłem projekt w fotoshopie, bardzo mi się spodobał i zacząłem drążyć temat w necie, na forach. Okazało się, że kilkakrotnie podejmowano próby, jednak nie wszystkim się udało. To nie jest takie proste. Podjąłem jednak wyzwanie i myślę, że coś z tego będzie.

Ile czasu poświęcasz mu tygodniowo?
„Klasyczny” to moje hobby i poświęcam mu czas, kiedy tylko mogę. Trzy, cztery popołudnia w tygodniu, zdarza się jednak, że jest to tylko godzina. Wiadomo – rodzina, praca… Fiat to pasja i przecież nic mnie nie goni.

Czy podpisujesz się pod opinią, mówiącą o tym, że utrzymanie klasyka wymaga dużych nakładów finansowych?
Aby utrzymać klasyka jakim jest Fiat 125, nie potrzebne są ogromne fundusze, jedynie trochę motoryzacyjnej wiedzy. Inaczej wygląda to w przypadku aut unikatowych. W ich przypadku główny problem to trudno dostępne części eksploatacyjne.

Czy ciężko buduje się klasyka w garażu pod blokiem?
Nie jest to proste i pewnie trochę uciążliwe dla sąsiadów, którzy mieszkają nad garażem. Staram się jednak nikomu nie przeszkadzać i większość grubszych prac przeprowadzam w zaprzyjaźnionych warsztatach.

3„Klasyczny” z Lublina nie tylko udowadnia, że z paliwożernego Fiata można stworzyć dobry projekt. On łamie schematy, a efekty widoczne są na zdjęciach i wszędzie tam, gdzie Krzysiek się pojawia.

945345_590307884347974_1451953152_n533733_484573398254757_1471850869_n

Tekst: M.M
Dociekliwych odsyłam do  profilu na Fb: klasycznyfiat.pl

The following two tabs change content below.

Mariusz Majta

Rocznik 89'. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Miłośnik motoryzacji. Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie. Odwiedzam zloty motoryzacyjne i często piszę o nich na blogu. Dodatkową pasją jest fotografia motoryzacyjna - lubię jechać do kogoś sfotografować jego projekt i porozmawiać o pasji. Efekty mojego hobby można śledzić nie tylko tutaj, ale również na fp: Cztery Kółka Mariusz Majta.

Ostatnie wpisy Mariusz Majta (zobacz wszystkie)

5 comments on “Prezentacja: Klasyk z Lublina!
  1. Nic tylko gratulować :)
    Sam składam poloneza w wolnych chwilach pod blokiem i wiem ile to pracy.
    W zeszłym roku wstawiłem go do znajomego do garażu na czas remontu silnika. Ja jednak zdecydowałem się na generalkę oryginalnego 1500AB.
    Pomysł dachu i pneumatyki zdecydowanie wyróżnia Twojego Fiacika.
    Bardzo udany projekt. Winszuje i pozdrawiam.

  2. Też miałem takiego fiata, otrzymanego po śp. Ojcu. Teraz się za Niego modlę, bo nie miał wiary. Wiara była w Średniowieczu.

  3. Dobrze że są na tym świecie ludzie, którzy chcą i potrafią dbać o takie samochody. Miło się na to patrzy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>