Najczęściej „ściągane” auta…

628d538f0bdf10762a8dd60256ee35a3

Codziennie mijamy samochody. W drodze do pracy, na zakupy, w mieście i za miastem spoglądamy na pojazdy, które stały się podstawowym elementem życia. Posiadanie własnego auta to niezależność i poczucie prestiżu. Co czuje człowiek korzystający na co dzień z usług własnych nóg lub komunikacji miejskiej? Nierozerwalnie towarzyszy mu chęć posiadania czegoś własnego. Konkluzja, która podbiega do człowieka na przystanku brzmi następująco: samochodów w dalszym ciągu przybywa! „Czasy się zmieniają” i potencjalni użytkownicy naszych dróg mają nie zawsze niskie wymagania. Obecnie samochód bez klimatyzacji zdaje się nie posiadać żadnej wartości, jakby ludzie przy wyborze kierowali się głównie zmianą temperatury wewnątrz pojazdu. Poza tym najlepiej by było, gdyby nabywany egzemplarz był lepszy niż „salonówka”. Oto kilka zaobserwowanych przypadków…

Włoch lekko sportowy…

alfa-romeoWiększość z nas słyszała z pewnością sławną frazę na temat tego włoskiego samochodu. Brzmi ona następująco: Dlaczego kierowcy Alfy nie pozdrawiają się na drodze? Ponieważ rano widzieli się w serwisie! Ale jeśli spojrzeć prawdzie głęboko w oczy, śmiało można stwierdzić, że egzemplarzy 147-mek jeżdżących po naszych ulicach wcale nie brakuje. Włoski kompakt od samego początku przyciągał potencjalnych klientów swoją opływową sylwetką. Spadające „na łeb i szyje” ceny doprowadziły w szybkim czasie do pomnożenia ilości tego modelu w naszym kraju. Najczęściej spotykane są wersje z dieslowskimi jednostkami napędowymi. W roku 2004 model doczekał się kuracji odmładzającej przez co wydaje się być znacznie ładniejszy od poprzednika, który w 2001 roku zdobył tytuł Europejskiego Samochodu Roku. Być może zachowanie lekko sportowego ducha stało się gwarantem sukcesu tego auta…

Audi A4 „Małyszówka”

gielda_kielce_19_stycznia_2014_13_0To, że odsłonę tego modelu (jeśli chodzi o sprzedaż) zastąpi nieco zgrabniejsze rodzeństwo było oczywiście kwestią czasu. Mowa o pierwszej generacji modelu A4, wypuszczanego na rynek od 1994 do 2001 roku. A4 z kolejnym oznaczeniem B6 bardzo szybko zastąpiło poprzednika, stając się tym samym jednym z najczęściej wybieranych aut z drugiej ręki przez konsumenta. Jeśli spojrzeć pamięcią wstecz, można przypomnieć sobie, że granatowy egzemplarz był nagrodą w jednym z konkursów Czterech Skoczni. Konkurs, deklasując wszystkich rywali wygrał wówczas Adam Małysz…

Wchodząc na plac giełdowy nie ma alejki, w której nie stałaby „Małyszówka”. Ale w tych wszystkich równo stojących egzemplarzach jest coś mocno paradoksalnego - każda z nich „ma przejechane” 180 tysięcy kilometrów! Dziwne zatem wydają się te okazy „przyciągane” do naszego kraju. Wydawać by się mogło, że każdy z nich jeździł po niemieckim terytorium w tym samym czasie, pokonując podobne dystanse. Ale wina leży też po stronie konsumentów. Sądzą bowiem, że samochód zza granicy jest trzymany pod kocem, albo mało jeżdżony. Nic bardziej mylnego! Sami wygenerowaliśmy mechanizm cofania liczników! Jeśli model danego samochodu w przebiegu posiada „dwójkę z przodu” odchodzimy dalej, jakby ta informacja nas parzyła. Jeżeli już decydujemy się na „Małyszówkę” warto przyjrzeć się jej dokładniej. Zwrócić uwagę na poszczególne elementy na desce rozdzielczej, spojrzeć na przełączniki, zobaczyć czy nie są poprzecierane. To w mniejszym bądź większym stopniu zdradzi nam trochę na temat oglądanego samochodu…

Niemieckie podmuchy wiatru…

C33728302_1Volkswagen to marka, która chyba nigdy nie przestanie być popularna w naszym kraju. Ten niemiecki, rodzinny samochód dobrze wie, jak zdobyć serca konsumenta. Po często sprowadzanej B5-ce, nadszedł czas na tę samą generacje, ale z oznaczeniem FL. Od swojego poprzednika różni się wyglądem przedniego pasa i tylnych reflektorów. To wszystko jeśli chodzi o wizualną stronę samochodu. Wnętrze zostało nieco „odświeżone”, natomiast przestrzeń bagażowa zachowała swoją pojemność. Największy prym w kraju wiodą dieslowskie jednostki napędowe. W myśl słów „ja płacę, ja wymagam”, najlepiej żeby był koloru ciemnego, posiadał najmocniejszy dieslowski silnik oraz zawierał w wyposażeniu klimatyzację. Bez tej krótkiej, ale wymagającej listy będzie nam nieco trudniej pozbyć się naszego Volkswagena od Niemca, który oczywiście płakał, w momencie sprzedaży…

Miejsca nie ustępuje także generacja B6. Ale mimo wszystko to właśnie FL-kę w dalszym ciągu na giełdzie spotyka się najczęściej. Nie zapominajmy również o modelu B5. One nieustannie zjeżdżają do naszego kraju, a ich cena potrafi być „zaporowa”! (określenie ze słownika ludzi trudniących się nabywaniem i sprzedażą samochodów osobowych). Ale cóż, nie brakuje wśród nas tych, którzy przepłacać lubią…

Z czeskich strzech szło Czechów trzech, czyli…
Skoda Octavia

skoda_octavia_ii_10To godny przeciwnik Audi i Volkwagena. Konsumentów, którzy pragną stać się właścicielem Skody Octavii w dalszym ciągu przybywa. Właściwie nie ma się czemu dziwić. Skoda przyciąga dużą paletą silników i wersji wyposażeniowych. Dziwi natomiast to, że w Polsce w dalszym ciągu nie można produkować auta rządnego przez większość. A w miejscach, w którym produkuje się Skodę mimo wszystko się udało…
Na plus z pewnością zasługuje bagażnik, który w Skodzie jest po prostu ogromny, przestronność wnętrza oraz dobre właściwości jezdne. Podobnie jak u konkurentów powyżej najczęściej wybierane są diesle. W roku 2006 Octavia znalazła się w czołówce najbardziej modnych aut w naszym kraju. Mimo, że od tego czasu minęło praktycznie osiem lat, trzeba przyznać, że za skodą w dalszym ciągu rozglądamy się często. Dzięki temu samochód ten niejednokrotnie można spotkać z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi jako „igła” do sprzedania. Z innej strony taka postać rzeczy nie dziwi. Gdyby nie była popularna żaden pośrednik nie sprowadzałby jej specjalnie…

Gwiazda po raz trzeci…

1._opel_astra_iiiNiektórzy twierdzą, że III odsłona słynnego modelu niemieckiego koncernu to bez wątpienia bestseller. Choć słowo to w wersji sedan zdaje się nie mieć racji bytu. Spotyka się najczęściej dwie wersje nadwozia – hatchback oraz kombi. Na te ostatnią przeważnie decydują się młode małżeństwa. Duże, niemieckie kombi w niczym nie przypominające I generacji Astry w tym nadwoziu, sprawia, że konsumenci którym powiększyła się rodzina często decydują się na ten samochód. Szybko stała się mocną konkurentką dla innego niemieckiego przedstawiciela, Volkswagena V-tki. Jak podaje jeden z portali motoryzacyjnych (Mojeauto.pl) w 2004 roku zarejestrowano 400 tysięcy egzemplarzy. Rok później liczba ta przekroczyła pół miliona. To mimo wszystko o czymś świadczy…

Samochodów od naszych sąsiadów nadal przybywa. Zmieniają się jedynie upodobania, ceny i wersje wyposażeniowe sprowadzanych pojazdów. Pragniemy więcej, ale mimo wszystko płacić chcemy nadal mało. A place giełdowe i komisowe bezustannie gęstnieją od nowych nabytków. Póki co nic nie zapowiada tego, aby postać tej rzeczy uległa zmianie…

The following two tabs change content below.

Mariusz Majta

Rocznik 89'. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Miłośnik motoryzacji. Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie. Odwiedzam zloty motoryzacyjne i często piszę o nich na blogu. Dodatkową pasją jest fotografia motoryzacyjna - lubię jechać do kogoś sfotografować jego projekt i porozmawiać o pasji. Efekty mojego hobby można śledzić nie tylko tutaj, ale również na fp: Cztery Kółka Mariusz Majta.

Ostatnie wpisy Mariusz Majta (zobacz wszystkie)

One comment on “Najczęściej „ściągane” auta…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>