Honda, która tańczy…

1

 

Gdy słyszymy słowo jazz jednym z pierwszych skojarzeń będzie zapewne gatunek muzyczny, którego datuje się na początek XX wieku. Kolejnym tropem może być taniec jazzowy, który również ma swoich zwolenników. A jak to słowo ma się do koncernu motoryzacyjnego? Oglądając egzemplarz należący do Kacpra widać, że jego auto nie tylko dobrze brzmi, ale za sprawą pneumatycznego zawieszenia, także dobrze „tańczy”…

 

Raczej mało osób wśród zmotoryzowanych wie o tym, że japoński koncern wypuścił do sprzedaży egzemplarz o tej nazwie. To Twój pierwszy samochód?

 Pierwszy własny samochód, natomiast nie pierwszy którym jeździłem. Miałem prawko kat. B1. Użytkowałem wówczas Suzuki Swift Sport przez jakiś czas.

Od czego w takim razie zaczęła się Twoja przygoda z motoryzacją?

Mojej przygodzie z motoryzacją towarzyszyło wiele różnych wydarzeń – zaczynając od rajdów w których mój wujek startował, kiedy ja miałem 8 lat kibicowałem mu na OES-ach. Potem pierwsze zloty w moim życiu takie jak „Wojna Północ-Południe”, gdzie poznawałem motoryzację od drugiej strony, a zakończyło się na tym, że praktycznie wszyscy moi znajomi są „motomaniakami”.

2

Kiedy pojawił się pomysł na pierwsze auto?

Po swojej 18-nastce miałem uzbierane fundusze na swój pierwszy samochód. Szczerze? Szukałem aut pokroju bmw e36 lub e46 młody i gniewny (śmiech). Potem był pomysł na coś w stylu vw tourana lub caddy, a ostatecznie padło na jazza. Moi dziadkowie stwierdzili, że potrzebuję sprawdzone i bezawaryjne auto, bo będę dużo jeździł, a oni potrzebują auto tylko żeby dojeżdżać na zakupy bądź do rodziny. Tak stałem się posiadaczem jazza, którym w pierwszy rok zrobiłem prawie 40000km.

Przedstaw zatem czytelnikom historie zakupu…

Jazz został zakupiony w Autokopexie w Katowicach przez moją mamę. Było to w 2005 roku, więc auto praktycznie cały czas w rodzinie. Na początku była to podstawowa wersja na Europę, teraz do kompletnej wersji „fit” z Japonii brakuje mi tylko silnika.

3

Auta, które zostają „w rodzinie” często są od razu wielbione przez nowego właściciela. Z Tobą było podobnie?

Po kilku tysiącach przejechanych jazzem miałem go dość. Wiadomo 1.2 demonem prędkości nie jest i po Swifcie, który miał prawie 50km więcej czegoś mi brakowało. Chciałem go sprzedać, natomiast pomyślałem, że nie kupie kolejnego civica, albo Accora, jest tego pełno na zlotach (nie chce urazić teraz ich posiadaczy, sam na daily mam civica 5gen.)

Jednak samochód został i postanowiłeś go zmieniać…

Początkowa wizja była taka, żeby założyć alu, obniżyć i naprawić radio. Pierwsze dwa pomysły i pierwsze problemy, najtańszy gwint przekraczał mój budżet o jakieś 2500zł , więc zaczęło się od cięcia sprężyn (śmiech), a co do radia ciężki temat, ponieważ nie opłaca się ich naprawiać i polowałem na zwykłą ramkę 2 din co też graniczy z cudem, ale sie udało. )otem wleciały przyciemniane szyby i już poszło z górki.

Wiadomo, że auto było fabrycznie czarne. Aktualnie jest czerwone. Przedstaw listę zmian…

Z zewnątrz z czarnej perły jazz został przelakierowany na czerwony półmat,  założone są zderzaki oraz nakładki na progi z wersji sport/fit oraz lotka, czarne lampy, i felgi Japan Racing jr10, a na ten sezon udało się złożyć airride od „Mapeta” za co wielkie gratuacje dla nich. Obecnie czekam na pakiet splitterów od Maxtondesign.

Z zewnątrz rzuca się w oczy – to trzeba przyznać. Pojawiają się nieplanowane rozmowy ze stróżami prawa?

Zatrzymują bardzo chętnie, a że dowód zostawiłem w domu i nie mogą go zabrać i jak trafię na człowieka to dostaje upomnienie. Ewentualnie 50zł mandatu. A jak trafi się służbista to zdarza się laweta (pozdrawiam służbistów z Katowic, którzy przed świętami wyrabiają normę).

To już element, korty jest wpisany w życie tuningowca. Rozejrzyjmy się w środku…

Środek teraz zaczął się zmieniać – 2 fotele kubełkowe, pasy szelkowe i kierownica sportowa, czarne plastiki i podsufitka. Do tego niebawem dołączy zabudowa airride w bagażniku, bo póki co wszystko się wala po całym aucie.

Jak inni reaguja na Twój samochód. Zdarzają się sytuację, kiedy mylą markę?

Różnie. Niektórzy robią zdjęcia, inni podchodzą z dziećmi i pytają czy mogą się pobawić air-em, a dla niektórych jest to po prostu zwykły miejski samochodzik. Na drodze jak jedzie jakiś inny zrobiony samochód to najczęściej leci „okejka” i uśmiech na twarzy , a od użytkowników normalnych aut jak są dziury, przejazdy kolejowe itd. to słyszę klaksony za sobą bo jadę wolno. Myśle że najbardziej Energylandia W 2016 roku w Energylandii jak wjeżdżałem na plac słyszałem jak ludzie rozmawiają o jazzie i kłócą się – civic albo city?

4

Auto zdobyło jakieś nagrody?

Nie zdobyło i jakoś mi na tym nie zależy. Jazza robię dla własnej przyjemności, jeśli dostanę się na jakiś większy zlot tak jak w zeszłym roku: Chillen am grillen ekipy Wroclow albo na Stancetrip w tym roku to jest to dla mnie już wyróżnienie.

Składasz na sezon 2017?

Największym planem i osiągnięciem będzie dla mnie złożenie go na ten sezon. W dalszych planach mam sprowadzić silnik z Japonii (1.5 z turbokit-em ) ale fundusze muszą się zgadać najpierw, i na pewno poprawić lakier.

Dzięki za rozmowę! Szerokości!

Zdjęcia wykorzystano za zgoda właściciela.

Znajdziecie nas na fb: MINTS oraz Cztery Kółka Mariusz Majta

The following two tabs change content below.

Mariusz Majta

Rocznik 89'. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Miłośnik motoryzacji. Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie. Odwiedzam zloty motoryzacyjne i często piszę o nich na blogu. Dodatkową pasją jest fotografia motoryzacyjna - lubię jechać do kogoś sfotografować jego projekt i porozmawiać o pasji. Efekty mojego hobby można śledzić nie tylko tutaj, ale również na fp: Cztery Kółka Mariusz Majta.

Ostatnie wpisy Mariusz Majta (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>