Hiszpan w kalifornijskim stylu…

1480694_864555446915047_3386201963155316025_n

Jeśli chodzi o przerabianie samochodów, od lat słyszy się o wielu stylach modyfikowania czterech kółek. Są tacy, których nazwać można tradycjonalistami. Będą już „wierni” szkole german do końca. Inni zafascynowani nowszymi trendami, pokazują na co stać ich projekty. Wreszcie są też tacy, którzy nie wyobrażają sobie „pomodzonego” samochodu bez deski na dachu. Kolejnym przykładem na to jest Tomek i jego Seat w kalifornijskim stylu…

Po kolei
Zanim Tomek został właścicielem Hiszpana, jeździł samochodem z włoskiej stajni. Był nim Fiat Cinquecento. Od tego auta rozpoczęła się „zajawka” na motoryzację. Liczne wyjazdy, spoty i zloty szybko stały się istotnym punktem w codziennym życiu. Kolejnym samochodem miał być ten, który na grilu nosi znaczek VW. Do zakupu jednak nie doszło. Głównym winowajcom był stan blacharsko-mechaniczny oglądanych egzemplarzy. Z pomocą przyszło Allegro. Tam Tomek trafił na Seata Cordobę. W nadwoziu kombi. Choć Seat w chwili przyjazdu na oględziny stał pod warsztatem samochodowym. To znacznie zniechęciło. Ale po wymianie kilku pierwszych zdań okazało się, że Cordoba należy do córki właściciela. Decyzja mogła być tylko jedna.

485208_507057569331505_34884670_n

Swap może będzie, ale dopiero jak tego „dojadę” do końca. Choć nie chcę, bo dbam i nie piłuję!

Szkolna wymiana!
Tomek chodził do technikum w Bieruniu. Pewnego dnia dowiedział się o szkolnej wymianie Volkswagen Coaching. Pojawiła się możliwość wyjazdu do Niemiec. Tam właściciel Seata odwiedził szkołę mieszcząca się na zakładzie w Salzigiter. Produkuje się w niej między innymi silniki i przygotowuje do zawodu. Kolejnym przystankiem był Wolfsburg, gdzie pokazywano proces produkcyjny Volkswagena Golfa IV generacji. Na koniec Tomek odwiedził Autostad, czyli miasteczko Vag, gdzie mieściły się salony i grupy Vag oraz muzeum Volkswagena. Ten wyjazd zaszczepił miłość do samochodów VAG.

Co się zmieniło?
Pierwsze zmieniło się zawieszenie. Samochód poprzez zamontowanie sprężyn „poszedł” w dół. Do tego dołączył zestaw felg MOMO. Tak prezentował się przez jakiś czas. Wszystko zmieniło się kiedy znajomy kupił Ibizę. Robił „swapa”
w VW Corrado. Nabyta przez niego Ibiza posiadała dużo fajnych rzeczy (elektryczne szyby, lusterka, siedzenia pół kubełkowe). Tomek szybko został właścicielem tych fantów. Poszło dalej. Wymieniano, szukano najlepszego koła dla Seata – były BBS, ATS, BBS RS. Aktualnie samochód porusza się na znanych kołach z Audi S-line. Trzeba przyznać, że rozmiar 17 cali w rodzinnym kombi robi wrażenie.
W międzyczasie był zmiana frontu z Ibizy Cupry (projektory ZKW). To nie koniec. Tomek zaczął się zastanawiać nad zmianą koloru. Wybór padł na niebieski mat, ale później wrócił do oryginału. Nie wystarczyło… Po wizycie w FIAT AUTO POLAND w Tychach na dniu rodzinnym, właściciel dostrzegł Fiata 500 w kolorze Grigio Galante, który „wychodził” tylko na Włochy. Teraz ten kolor jest również na jego samochodzie. W środku do prawdziwych „smaczków” należy zaliczyć licznik wyskalowany w milach. Silnik to póki co seria, ale nie ma ogromnego „ciśnienia”, aby zmieniać go na siłę. W myśl zasady – jak dbam, tak mam. Oprócz felg Seata wyróżnia również to, co ma na dachu – deska rodem Hawai Style.

10428667_842559062448019_3418008621903298138_n

Najwięcej czasu zajęło mi malowanie całego auta. Robiłem wszystko sam: rozebranie, szlifowanie, malowanie i składanie (5 miesięcy w garażu). A najlepsze w tym wszystkim jest to, że uczyłem się malować.

Podsumowanie:
Seat Tomka zasługuje na aplauz. Dlaczego? Udowadnia, że przy ogromnej determinacji, pasji i poświęceniu można posiadać ciekawie przerobiony samochód. Podkreślić należy, że jest to kombi, materiał nie zawsze wdzięczny do przeprowadzania modyfikacji. A przy tym jak wygląda obecnie, może stać obok równych sobie „współczesnych” Seatów. Prawdziwy hiszpański temperament.

942648_520143894689539_1238243700_n

11870797_893643364006255_2401988598157253843_n10414881_864391480264777_1991849718424073704_n13

The following two tabs change content below.

Mariusz Majta

Rocznik 89'. Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Miłośnik motoryzacji. Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie. Odwiedzam zloty motoryzacyjne i często piszę o nich na blogu. Dodatkową pasją jest fotografia motoryzacyjna - lubię jechać do kogoś sfotografować jego projekt i porozmawiać o pasji. Efekty mojego hobby można śledzić nie tylko tutaj, ale również na fp: Cztery Kółka Mariusz Majta.

Ostatnie wpisy Mariusz Majta (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>